I ACa 756/13 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Poznaniu z 2013-11-27
Sygn. akt I ACa 756/13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 listopada 2013 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu - Wydział I Cywilny w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Andrzej Daczyński |
|
Sędziowie: |
SA Małgorzata Gulczyńska (spr.) SA Piotr Górecki |
|
Protokolant: |
st. sekr. sądowy Agnieszka Paulus |
po rozpoznaniu w dniu 14 listopada 2013 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w P.
przeciwko (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
w S.
o złożenie oświadczenia i zapłatę
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 21 maja 2013 r., sygn. akt IX GC 191/11
I. zmienia zaskarżony wyrok:
1. w punkcie 1 o tyle, że nakazuje pozwanej w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku opublikować i utrzymać nieprzerwanie przez 30 dni na stronie głównej serwisu internetowego o adresie (...) w centralnym miejscu, bezpośrednio pod paskiem zakładek, czarną czcionką A. w białym polu zajmującym ½ szerokości i 1/3 wysokości ekranu, w formacie (...) lub (...), z wyłączeniem animacji F., zajmujące całą powierzchnię wyżej opisanego pola oświadczenia o następującej treści:
„Zarząd spółki (...) sp. z o.o. pragnie przeprosić swojego konkurenta spółkę (...) sp. z o.o. z siedzibą w P., za bezprawne posługiwanie się nazwą (...) w kampanii reklamowej prowadzonej w internecie, polegające na wykupieniu reklamy w postaci pozycjonowania własnej strony internetowej na podstawie słowa kluczowego (...). Swoim działaniem naruszyliśmy zasady uczciwej konkurencji, powodując zagrożenie wprowadzenia w błąd potencjalnych klientów spółki (...) sp. z o.o., czym naruszyliśmy jej interesy.”;
2. w punkcie 2 kosztami postępowania obciąża strony po połowie i z tego tytułu zasądza od pozwanej na rzecz powódki 1.949,50 zł;
II. oddala apelację w pozostałej części;
III. kosztami postępowania apelacyjnego obciąża strony po połowie i z tego tytułu zasądza od pozwanej na rzecz powódki 1.550 zł.
P. Górecki A. Daczyński M. Gulczyńska
I A Ca 756/13
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 21 marca 2011 r. powód (...) sp. z o. o. w P. wniósł o zobowiązanie pozwanego (...) sp. z o. o. w S. do opublikowania oświadczenia w sposób i o treści szczegółowo wskazanej w pozwie, o zasądzenie od pozwanego 50.000 zł na rzecz Fundacji (...), a także o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości sześciokrotności stawki minimalnej. Powód wskazał, że pozwany naruszył jego prawo do firmy oraz dopuścił się czynów nieuczciwej konkurencji – reklamy wprowadzającej klienta w błąd i mogącej przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi (art. 16 ust. 1 pkt a u.z.n.k.) oraz wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa (art. 5 u.z.n.k.).
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaprzeczył by podjął się jakiekolwiek z czynności opisanych w uzasadnieniu pozwu. Całość działań marketingowych na wszystkich polach reklamy, powierzył osobom trzecim, które podejmują zlecone zadania samodzielnie, podlegając tylko ogólnemu kierownictwu pozwanego. Zaprzeczył, ażeby spółka, bądź inny podmiot dokonał czynności polegającej na zleceniu reklamy opartej na pozycjonowaniu strony internetowej przy użyciu słowa kluczowego „(...)
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił powództwo i orzekł o kosztach postępowania. W uzasadnieniu wyroku powołał następujące ustalenia i rozważania.
Strony są konkurującymi przedsiębiorcami. Obie spółki produkują profile okienne i drzwiowe wytwarzane z tworzyw sztucznych. Pozwany zamieścił reklamę w formie linku sponsorowanego w wyszukiwarce (...). W dniu 26 listopada 2010 r. w witrynie internetowej (...) widniała reklama, w której nagłówku znajdowało się słowo (...), poniżej adres strony internetowej pozwanego (...) a zaraz obok umieszczony był napis „V. – światowy lider branży okiennej. Sprawdź naszą ofertę!” Pozwany zawarł 18 lutego 2010 r. z M. D. (1) umowę o świadczenie usług reklamowych w okresie od marca 2010 do marca 2011 roku, co obejmowało także przygotowanie powyższej reklamy. M. D. (1) zlecił wykonanie umowy, w zakresie dotyczącym reklamy prowadzonej w formie linku sponsorowanego, firmie (...) sp. z o. o. Pozwany nie udzielił zleceniobiorcy ani dalszemu podwykonawcy wytycznych odnośnie do słów kluczowych, które miały być używane w kampanii reklamowej (w szczególności słowa (...)), nie zlecił też prowadzenia kampanii w sposób agresywny, który naruszałby dobra innej firmy.
Powód pismem z 30 listopada 2010 r. wezwał pozwanego do zaprzestania niedozwolonych działań, w szczególności do niezwłocznego wycofania reklamy oraz do usunięcia skutków niedozwolonych działań poprzez opublikowanie w serwisie internetowym pozwanego oświadczenia o treści wskazanej w tym piśmie. Pozwany niezwłocznie zlecił dokonanie niezbędnych zmian, skutkujących usunięciem nagłówka (...) ze swej reklamy w Internecie, co nastąpiło około 3 grudnia 2010 r.
Treść nagłówka reklamy funkcjonującej w ramach usługi „(...)jest ustalana wyłącznie przez klienta usługi zlecającego reklamę. Zdefiniowanie spornej reklamy wymagało świadomego i celowego wprowadzenia w panelu konfiguracyjnym usługi (...) odpowiednich wyrażeń ( (...), (...) (...), „(...)) przez osobę tworzącą reklamę. Narzędzie wspomagające dobór słów kluczowych wykorzystywanych do publikowania reklamy funkcjonującej w ramach usługi (...) nie sugeruje w sposób automatyczny użycia wyrażenia (...) przy reklamowaniu witryny (...).pl. (...) jest możliwe, aby w ramach usługi reklamowej funkcjonującej w systemie (...) treść zlecanej reklamy oraz słowa kluczowe decydujące o jej publikacji dobrane zostały bez akceptacji i wiedzy osoby tworzącej i konfigurującej reklamę.
Zdaniem Sądu większość niezbędnych dla rozstrzygnięcia okoliczności faktycznych było bezspornych albo zostało wykazanych przedłożonymi dokumentami. W szczególności zostało wykazane, że pozwany nie wykonywał bezpośrednio czynności związanych z zamieszczeniem reklamy w Internecie. Zajmowała się tym wyspecjalizowana agencja reklamowa, która w dalszej kolejności zleciła wykonanie kampanii reklamowej firmie (...) sp. z o.o. Zostało również udowodnione, że pozwany nie instruował w/w podmiotu w zakresie wykonania zleconej umowy. Nie budziło wątpliwości, że reklama była wykonywana w imieniu i na rzecz pozwanej spółki. W świetle podstaw prawnych wskazywanych przez powoda, nie ma znaczenia dla kwestii legitymacji biernej pozwanego okoliczność czy reklamę wykonał sam pozwany, czy też inny podmiot.
Jedną z kwestii spornych między stronami była okoliczność wpływu pozwanego na kształt przedmiotowej reklamy. Okoliczność ta nie miała jednak decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy albowiem Sąd nie uwzględnił powództwa z uwagi na niewykazanie przez powoda skutków dokonanych naruszeń. Nie mniej Sąd wskazał, że zamieszczenie spornej reklamy nie było wynikiem celowego działania pozwanego. Pozwany nie przeprowadzał reklamy sam, przy udziale swoich pracowników, ale zlecił jej wykonanie firmie (...), a ten z kolei zlecił ją (...) sp. z o.o. W toku przygotowywania reklamy pozwany nie wpływał na jej kształt i nie udzielał wytycznych, co do słów kluczowych. C. z kolei nie informowała pozwanego o przebiegu prac, ani nie przekazywała informacji o użytych słowach kluczowych. Użycie w reklamie pozwanego firmy powoda było zatem nieświadome i niezależne od pozwanego, który działał w tym zakresie w zaufaniu do profesjonalnego podmiotu trzeciego. Powyższego nie zmienia stwierdzenie przez biegłego sądowego, że nie jest możliwe, ażeby w ramach usługi reklamowej funkcjonującej w systemie (...) treść zlecanej reklamy oraz słowa kluczowe decydujące ojej publikacji dobrane zostały bez akceptacji i wiedzy osoby tworzącej i konfigurującej reklamę. Nie budzi bowiem wątpliwości, że osobą tworzącą i konfigurującą reklamę nie był pozwany, a pracownicy C..
W myśl art. 43 3 § 1 i 2 k.c. firma przedsiębiorcy powinna się odróżniać dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku. Firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności, źródeł zaopatrzenia.
Zgodnie z art. 43 10 k.c. przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia.
Powołane przepisy wskazują, że firma przedsiębiorcy jest chroniona nie tylko przed ryzykiem pomyłki co do tożsamości przedsiębiorców, ale także przed jej nieuprawnionym użyciem w reklamie. Każde bezprawne użycie cudzej firmy, bez względu na winę lub świadomość jej użycia stanowi naruszenie prawa. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie doszło do bezprawnego naruszenia prawa do firmy. Nazwa firmy powoda została użyta w najbardziej widocznym miejscu reklamy pozwanego, bez jego zgody. Bezsporne było również, że pozwany, po wezwaniu ze strony powoda, spowodował zmiany w swojej reklamie i nie jest już w niej wykorzystywana firma powoda.
Powód jako drugą podstawę swych roszczeń wskazał art. 3 ust. 1, art. 5 oraz art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z art. 3 ust. 1 u.z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. W myśl art. 5 u.z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa. W ocenie Sądu umieszczenie w nagłówku reklamy pozwanego, nazwy firmy powoda, tj. (...), należy interpretować jako oznaczenie przedsiębiorstwa. Nie pozostawia to żadnych wątpliwości, że taka reklama mogła wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorcy.
Zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 2 u.z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi. Skuteczne postawienie zarzutu zawartego w art. 16 ust. 1 pkt 2 wymaga równoczesnego spełnienia dwóch przesłanek. Pierwsza to wprowadzenie w błąd, tj. wywołanie u klienta niezgodnego z rzeczywistym stanem rzeczy wyobrażenia o towarze lub usłudze. Drugą jest możliwość podjęcia pod wpływem błędu decyzji dotyczącej nabycia towaru lub usługi. Obojętne jest przy tym, czy treść reklamy jest fałszywa (nieprawdziwa), czy myląca, jak również obojętna jest wina sprawcy. Niedozwolony skutek wywołać mogą różnego rodzaju przekazy, w tym przede wszystkim informacje nieprawdziwe, niepełne mimo że prawdziwe, zbyt ogólnikowo sformułowane bądź wieloznaczne. Zdaniem Sądu reklama pozwanego wywołała niebezpieczeństwo wprowadzenia potencjalnych klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorcy. Reklama ta mogła bowiem spowodować u odbiorcy skojarzenie firmy (...) z produktami oferowanymi przez pozwanego. Mogła także wywołać wrażenie, że powód zmienił firmę, tj. potencjalny klient mógł pomyśleć, iż powód dawniej działał pod firmą (...), a obecnie posługuje się firmą (...). Ponadto wprowadzony w błąd klient, poszukując informacji na temat produktów powoda, trafiał na stronę internetową pozwanego, gdzie zapoznawał się z produktami pozwanego i mógł zdecydować się na ich zakup. Są to jednak twierdzenia czysto hipotetyczne, gdyż powód nie przedstawił żadnych dowodów na okoliczność tego, czy z powodu tej reklamy faktycznie poniósł jakąkolwiek stratę klientów na rzecz pozwanego.
Zdaniem Sądu, w sprawie doszło do naruszenia prawa powoda do firmy oraz dokonano w/w czynów nieuczciwej konkurencji, jednak pozwany, niezwłocznie po uzyskaniu informacji powoda o tych naruszeniach, zapobiegł dalszemu reklamowaniu się z użyciem nazwy firmy powoda. Zaprzestanie bezprawnych działań miało miejsce około 3 grudnia 2010 r., natomiast powód złożył pozew dopiero prawie 4 miesiące później. W tym okresie mógł zaobserwować, czy doznaje negatywnych skutków reklamy, które uzasadniałyby zobowiązanie pozwanego do złożenia przeprosin. Negatywne skutki czynu nieuczciwej konkurencji były warunkiem koniecznym dla uwzględnienia żądania pozwu, a sam fakt dokonania naruszenia nie mógł być samodzielną podstawą do uwzględnienia powództwa.
Powód nie przedstawił dowodów dla uznania, że jego produkty mają większą renomę, niż produkty pozwanego. Powyższe kwestie nie wypłynęły jednak na ocenę roszczeń powoda.
Reasumując Sąd uznał, że wprawdzie pozwany dopuścił się czynów nieuczciwej konkurencji i wykorzystał w swojej reklamie firmę powoda, jednakże było to działalnie nieświadome i niezawinione przez pozwanego, który po otrzymaniu wezwania niezwłocznie usunął firmę powoda ze swojej reklamy. Powód nie wykazał przy tym, aby sporna reklama spowodowała negatywne skutki, w szczególności, aby utracił z tej przyczyny klientów lub aby realnie jego klienci zostali wprowadzeni w błąd. Sama potencjalna możliwość wprowadzenia w błąd była niewystarczająca dla uwzględnienia powództwa. Ponadto w ocenie Sądu nakazanie złożenia żądanego oświadczenia byłoby nadmiernym obciążeniem pozwanego, nie znajdującym uzasadnienia w realiach niniejszej sprawy. Podobnie Sąd uznał, że brak było podstaw do zobowiązania pozwanego do zapłaty kwoty 50.000 zł na rzecz fundacji (...) Sąd wziął pod uwagę niewielki rozmiar naruszenia i zagrożenia interesów powoda, ograniczony szybkim działaniem pozwanego i dokonaniem zmiany reklamy. Istotny był również fakt, że pozwany nie wykonywał reklamy sam, ale zlecił jej wykonanie profesjonalnemu podmiotowi.
Kosztami procesu Sąd obciążył w całości powoda jako stronę przegrywającą proces, na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c.
Wyrok został w całości zaskarżony przez powoda, który zarzucił:
1. naruszenie prawa procesowego, tj. przepisu art. 233 kpc poprzez:
– sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania ocenę zeznań świadka A. K. w zakresie, w jakim zeznała, że pozwany nie instruował w żaden sposób agencji reklamowej w zakresie wykonania zawartej z nią umowy zlecenia,
– przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji sprzeczność istotnych ustaleń sądu z materiałem dowodowym polegającą na przyjęciu, że powód nie wykazał, iż w efekcie popełnionych przez pozwanego czynów nieuczciwej konkurencji doszło do naruszenia interesów powoda,
2. naruszenie przepisów prawa materialnego:
– przepisu art. 18 ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez błędną jego interpretację, polegającą na przyjęciu, że wystąpienie skutków dokonanego czynu nieuczciwej konkurencji w postaci utraty klientów na rzecz konkurenta, warunkuje możliwość zasądzenia roszczeń wymienionych w tym przepisie;
– przepisów art. 5, art. 16 ust. 1 w zw. z art. 18 ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez ich błędną interpretację polegającą na przyjęciu przez Sąd I instancji, że jedynie celowe działanie pozwanego uzasadnia możliwość zasądzenia roszczeń dochodzonych przez powódkę;
– przepisu art. 43 10 kc poprzez błędną jego interpretację, polegającą na przyjęciu przez Sąd I instancji, że wystąpienie negatywnych skutków naruszenia prawa do firmy warunkuje możliwość żądania złożenia przez naruszyciela oświadczenia w odpowiedniej formie i treści; jedynie celowe działanie pozwanego uzasadnia możliwość zasądzenia roszczeń dochodzonych przez powoda.
Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:
a) zobowiązanie pozwanej do bezpłatnego opublikowania w serwisie internetowym pozwanej o adresie(...) na stronie głównej, przeprosin w formie oświadczenia o następujące treści: „Zarząd spółki (...) sp. z o. o. pragnie przeprosić swojego konkurenta, spółkę (...) sp. z o. o. z siedzibą w P., za bezprawne posługiwanie się nazwą (...) w kampanii reklamowej prowadzonej w Internecie, polegające przede wszystkim na wykupieniu reklamy w postaci pozycjonowania własnej strony internetowej w oparciu o słowo kluczowe (...). Swoim działaniem naruszyliśmy zasady uczciwej konkurencji, powodując zagrożenie wprowadzenia w błąd potencjalnych klientów spółki (...) sp. z o.o., czym naruszyliśmy jej interes.” Powyższe oświadczenie winno zostać zamieszczone wg wzoru załączonego do pozwu: w centralnym miejscu na stronie głównej serwisu internetowego pozwanej, bezpośrednio pod paskiem z zakładkami, w białym polu zajmującym 1/2 szerokości oraz 1/3 wysokości ekranu, w formacie (...), ewentualnie (...) (z wyłączeniem animacji F.). Tekst oświadczenia, napisany czarną czcionką A. na białym tle, winien wypełniać całe opisane wyżej pole. Publikacja w/w oświadczenia winna mieć miejsce od dnia wydania prawomocnego wyroku nieprzerwanie przez kolejnych 30 dni;
b) zasądzenie od pozwanej 50.000 zł na rzecz fundacji (...) z siedzibą w K. przy ul. (...) (KRS nr (...));
c) zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości sześciokrotności stawki minimalnej.
Ponadto wniósł o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego wg norm przepisanych.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja w znacznej części jest uzasadniona.
Sąd Apelacyjny podziela rozważania Sądu pierwszej instancji co do tego, że pozwany zarówno naruszył prawo do firmy powoda jak i dopuścił się wskazanych w uzasadnieniu wyroku czynów nieuczciwej konkurencji. Słusznie jednak skarżący zarzuca naruszenie prawa materialnego wskazując, że ani celowość działania, ani niewykazanie negatywnych skutków reklamy nie są przesłankami odpowiedzialności pozwanego.
Treść przepisu art. 43 10 kc jednoznacznie wskazuje, że roszczenia w nim wymienione przysługują, gdy doszło do zagrożenia prawa do firmy cudzym działaniem. Nie jest zatem wymagane prowadzenie dowodów na okoliczność, że negatywne skutki w sferze interesów powoda rzeczywiście nastąpiły. Już samo zagrożenie daje uprawnienie do wystąpienia z żądaniem zaniechania tego działania i złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie. Ponadto przedsiębiorca może domagać się usunięcia skutków naruszenia, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia. Powód nie dochodził jednak tych roszczeń, zatem nie miał obowiązku wykazywania faktycznych skutków naruszenia jego prawa.
Pozwany – w myśl powołanego przepisu – mógł bronić się wykazując, że jego działanie nie było bezprawne. Bezprawności nie wyklucza jednak ani brak zamiaru dokonania naruszenia, ani nawet zupełny brak winy. Do naruszenia prawa do firmy może dojść nawet nieświadomie. Nie ma zatem znaczenia posłużenie się przy stworzeniu reklamy profesjonalistą i brak wskazówek co do słów kluczowych, które miały być wykorzystane przy tworzeniu linku sponsorowanego. Brak bezprawności oznacza wykazanie przysługiwania prawa do posłużenia się firmą powoda. Takich twierdzeń strona pozwana nawet nie podnosiła.
Już powyższy przepis uzasadniał zatem roszczenie powoda o złożenie zawartego w pozwie oświadczenia. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu pierwszej instancji, że jest to w okolicznościach sprawy sankcja nieadekwatna. Po pierwsze, klienci, którzy trafili na stronę internetową pozwanego wyszukując słowa (...), winni uzyskać informacje, że stało się tak w wyniku bezprawnego posłużenia się firmą powoda. Po drugie, nie można przypisać pozwanemu braku winy w tym, że reklama przez pewien czas funkcjonowała w obrocie internetowym – o czym niżej.
W ocenie Sądu Apelacyjnego błędnie skarżący wywodzi, że materiał dowodowy dawał podstawy do przyjęcia, że pozwany inspirował wykonawców reklamy. Nawet jeśli wykluczyć wiarygodność zeznań świadka A. K. co do udzielenia przez pozwanego szczegółowych wskazówek dotyczących reklamy, to nadal nie ma innych dowodów, które pozwalałyby przypisać pozwanemu sugerowanie, że reklama ma zawierać słowo (...), bądź inne wymierzone w przechwycenie klientów konkurentów. Samo przekonanie strony powodowej i odwołanie się do doświadczenia życiowego nie jest wystarczające. Podkreślić należy brak interesu po stronie A. K. w składaniu zeznań, które mogą prowadzić do uwolnienia od odpowiedzialności zleceniodawcę reklamy. Nie jest też słuszne założenie, że wykonawca reklamy nie mógł wpisać słów kluczowych związanych z nazwą konkurenta bez udziału pozwanego. Wystarczy przecież wpisać w wyszukiwarkę słowa odnoszące się do produktów obu firm (np. „(...)), aby poznać nazwy firm konkurencyjnych i dokonać odpowiedniej konfiguracji reklamy.
O ile zatem – wbrew twierdzeniom powoda – nie jest wykluczone, że doboru słów kluczowych dokonał wykonawca reklamy, to mało wiarygodne jest twierdzenie, że pozwany dowiedział się o przekierowaniu na jego stronę dopiero z pisma powoda. Jest niewiarygodne, że nie sprawdzał efektów zlecenia, a nawet jeśli tak było, to można mu przypisać niedbalstwo polegające na braku sprawdzenia, czy wykonana na jego zlecenie reklama nie narusza praw innych podmiotów. Nie jest to jednak okoliczność w sprawie najistotniejsza. Jak słusznie stwierdził Sąd I instancji, reklama pozwanego wywołała niebezpieczeństwo wprowadzenia potencjalnych klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorcy. Mogła spowodować u odbiorcy skojarzenie firmy (...) z produktami oferowanymi przez pozwanego. Mogła także wywołać wrażenie, że powód zmienił firmę, tj. potencjalny klient mógł pomyśleć, iż powód dawniej działał pod firmą (...), a obecnie posługuje się firmą (...). Ponadto klient poszukując informacji na temat produktów powoda, wprowadzony w błąd trafiał na stronę internetową pozwanego i ostatecznie wybierał jego ofertę. Zagrożenie interesów powoda było zatem niewątpliwe, co dawało prawo żądania złożenia odpowiedniego oświadczenia.
Niesłusznie jednak Sąd Okręgowy uznał, że przepis art. 16 ust. 1 pkt u.z.n.k. w zw. z art. 18 ust. 1 pkt 3 ustawy należy interpretować wyłącznie w ten sposób, że tylko wykazanie negatywnych skutków nieuczciwej reklamy pozwala na uwzględnienie roszczenia o złożenie oświadczenia o odpowiedniej treści lub formie. Taki obowiązek z pewnością nie wynika z przepisu art. 18 ust. 1 pkt 3, z którego wynika, że już tylko zagrożenie interesu przedsiębiorcy uzasadnia złożenie oświadczenie. Przepis mówi bowiem o interesie zagrożonym lub naruszonym.
Trafnie podnosi się w apelacji, że roszczenie o złożenie oświadczenia jest nie tylko formą naprawienia skutków naruszenia, ale czyni ono zadość pokrzywdzonemu, pełni funkcję wychowawczą, prewencyjną i kompensacyjną.
Ponadto wykładni przepisu art. 16 ust. 1 pkt 2 u.z.n.k. należy dokonywać z uwzględnieniem dyrektywy 2006/114/WE. W doktrynie słusznie przyjmuje się, że zwrot „reklama wprowadzająca w błąd” w art. 16 ust. 1 pkt 2 nie przesądza w sposób konieczny, że elementem dyskutowanej reklamy są wyłącznie rzeczywiste pomyłki. Pojęcie reklamy wprowadzającej w błąd obejmuje zatem, obok rzeczywistych pomyłek, również ryzyko wprowadzenia w błąd klienta. Elementem składowym tej reklamy jest możliwość wpływu na decyzje rynkowe osób, do których jest kierowana lub do których dociera (zob. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz pod red. prof. dr hab. Janusza Szwai, Rok wydania: 2013, C.H.Beck). Słusznie skarżący podnosi, że interpretacja odmienna wymagałaby także w przypadku rezygnacji z roszczeń odszkodowawczych prowadzenia niezmiernie na okoliczność strat, których uchwycenie może okazać się niemożliwe. Odwołanie się do rachunku zysków i strat w poszczególnych okresach nie jest miarodajne, ponieważ popyt na dane artykuły może nie być stały. Niemal niemożliwe jest wskazanie klientów, którzy pod wpływem reklamy zdecydowali się na skorzystanie z oferty pozwanego, choć wcześniej zamierzali kupić produkty powoda. Ponadto z treści art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy wynika, że już tylko sama możliwość wpływu nieuczciwej reklamy na decyzję klienta wystarcza do skorzystania z roszczeń przewidzianych w art. 18 ust. 1 u.z.n.k., o ile tylko obiektywnie taka reklama mogła wprowadzić go w błąd. Skoro Sąd Okręgowy za niewątpliwie uznał, że reklama pozwanego mogła wprowadzać klientów w błąd i to z kilku powodów, to nie było podstaw do oddalenia powództwa.
Zestawienie przepisów art. 16 i 17 u.z.n.k. prowadzi do wniosku, że przewidziana w art. 16 odpowiedzialność podmiotu reklamującego się nie ulega wyłączeniu przez zlecenie jej opracowania firmie specjalizującej się w tego rodzaju usługach, czyli w przypadkach uregulowanych w art. 429 kc (zob.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 2007 r. (II CSK 289/07, OSNC 2008, nr 12, poz. 140).
Nie ma zatem znaczenia akcentowany w toku procesu przez pozwanego fakt zlecenia wykonania reklamy M. D. (1). Dla oceny zasadności roszczenia z art. 18 ust. 1 pkt 3 ambiwalentna jest także kwestia zawinienia pozwanego, choć – o czym była już mowa wyżej – pozwanej spółce można przypisać co najmniej niedbalstwo.
Niezasadne natomiast było sformułowane w pozwie roszczenia majątkowe. Przepisy o ochronie firmy nie dają prawa do zasądzenia zadośćuczynienia i kwoty na cel społeczny. Art. 18 ust. 1 pkt 6 u.z.n.k. daje przedsiębiorcy, którego interes został zagrożony lub naruszony, prawo żądania zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej ale tylko wtedy, gdy czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony i wyłącznie na cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego. W sprawie nie było konieczne przesądzanie winy pozwanego już z tego względu, że powód nawet nie podjął próby wykazania, że fundacja, (...) z siedzibą w K. te cele realizuje. Nie jest to okoliczność powszechnie znana, nie ma podstaw, aby uznać ją za przyznaną, wymagała zatem wykazania. Działalność A. D. (2) i jej fundacji jest oczywiście publicznie znana, jednak w powszechnym odbiorze kojarzona jest z pomocą osobom niepełnosprawnym, z promocją wolontariatu, a nie ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego.
Sąd Apelacyjny nie uwzględnił żądania opublikowania oświadczenia w dniu uprawomocnienia się wyroku, ponieważ oznaczałoby to publikację natychmiastową. Przygotowanie oświadczenia w internecie wymaga podjęcia czynności przez służby informatyczne powoda, bądź zlecenie zamieszczenia takiego oświadczenia firmie prowadzącej stronę internetową pozwanego. Stąd też nakazano zamieszczenie oświadczenie w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku.
Uwzględniając powyższe na podstawie powołanych przepisów oraz art. 386 § 1 kpc zaskarżony wyrok zmieniono uwzględniając roszczenie niemajątkowe, natomiast w pozostałej części, na podstawie art. 385 kpc, apelację oddalono.
Sąd Apelacyjny uznał za celowe – w świetle art. 100 kpc – rozłożenie kosztów sądowych po połowie. Strona powodowa wygrała wprawdzie co do zasady, jednak przegrała co do roszczenia majątkowego, które generowało wyższe koszty postępowania.
Powód w pierwszej instancji uiścił opłatę w kwocie 3.100 zł, poniósł koszty opinii biegłego – 1.367,60 zł, opłatę od pełnomocnictwa oraz koszty zastępstwa procesowego, których wysokość ustalono na podstawie § 2 ust. 1, § 6 pkt 5 i rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2002.163.1348) na kwotę 2.400 zł od roszczenia majątkowego i 360 zł od roszczenia o złożenie oświadczenia (§ 5 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 2 powołanego rozporządzenia). Sąd Apelacyjny przyjął, że roszczenie powódki najbardziej zbliżone jest do sprawy o ochronę dóbr osobistych. Nie znalazł jednak podstaw do zastosowania stawki wyższej niż minimalna. Ani charakter sprawy, ani jej zawiłość czy czas trwania, nie wykraczały poza typowe dla tego rodzaju spraw. Łączna kwota kosztów to 7.244,60 zł, z czego należna od pozwanej połowa to 3.622,30 zł.
Sąd pierwszej instancji przyjął, że pozwany poniósł koszty postępowania w kwocie 5.552,90 zł, jednak z uzasadnienia wyroku kwota ta nie wynika. Poza kosztami zastępstwa procesowego (tu powołano tylko przepis regulujący stawki od roszczenia majątkowego) pozwany poniósł opłatę od pełnomocnictwa i koszty stawiennictwa świadka M. D. w kwocie 568,30 zł. Łącznie z kosztami zastępstwa procesowego w kwocie obliczonej według wyżej wskazanych przepisów na 2.777 zł jego wydatki zamykają się kwotą 3.345,30 zł. Powód powinien zwrócić połowę z niej, czyli 1.672,65 zł. Po wzajemnym rozliczeniu zasadzono zatem od pozwanego na rzecz powoda 1.949,65 zł (3.622,30 zł – 1.672,65 zł).
W postępowaniu apelacyjnym powód uiścił opłatę od apelacji – 3.100 zł oraz poniósł koszty zastępstwa procesowego w wysokości 75% wyżej wskazanych (§ 13 ust. 1 pkt 2 powołanego wyżej rozporządzenia), tj. 2.070 zł. Połowa z 5.170 zł wynosi 2.585 zł. Ponieważ powód winien zwrócić pozwanemu ½ kosztów zastępstwa procesowego (1.035 zł), zasądzono na jego rzecz różnicę – 1.550 zł.
SSA Małgorzata Gulczyńska SSA Andrzej Daczyński SSA Piotr Górecki
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację: Andrzej Daczyński, Piotr Górecki
Data wytworzenia informacji: