II AKa 158/25 - uzasadnienie Sąd Apelacyjny w Poznaniu z 2025-10-07

UZASADNIENIE

Formularz UK 2

Sygnatura akt

II AKa 158/25

Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:

1

1.  CZĘŚĆ WSTĘPNA

0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Okręgowego w P. z dnia (...) r., sygn. akt (...)

0.11.2. Podmiot wnoszący apelację

☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ oskarżyciel posiłkowy

☐ oskarżyciel prywatny

☒ obrońca

☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ inny

0.11.3. Granice zaskarżenia

0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

☒ na korzyść

☐ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

co do winy

co do kary

co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

0.11.3.2. Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany
w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

brak zarzutów

0.11.4. Wnioski

uchylenie

zmiana

2.  Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

0.12.1. Ustalenie faktów

0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

1

I. L.

Niekaralność oskarżonej

Informacje z K.

335

0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

0.12.2. Ocena dowodów

0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 2.1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

1

Informacje z K.

Dokument urzędowy, sporządzony w prawem przewidzianej formie przez upoważniony organ w ramach jego kompetencji, prawdziwości zawartych w nim treści nie kwestionowała żadna ze stron.

0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

Lp.

Zarzut

1

1)  obraza przepisu postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego oceny wyjaśnień oskarżonej w zakresie, w którym wskazywała ona na brak świadomości co do tego, że przelew otrzymany od ubezpieczyciela nie był jej należny i w konsekwencji uznaniu jej wyjaśnień w tym zakresie za niewiarygodne w sytuacji, gdy oskarżona od początku pozostawała w sprawie szczera, nie ukrywała okoliczności związanych z otrzymanymi pieniędzmi, a opisywany przez nią sposób zachowania się odpowiada standardowemu zachowaniu uprawnionego w relacjach z ubezpieczycielem, które uznać należy za typowe i logiczne,

2)  obraza przepisu postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. poprzez ustalenie stanu wolicjonalnego oskarżonej wyłącznie w oparciu o fragment materiału dowodowego, z pominięciem przy dokonywaniu tej oceny okoliczności, w których została zawarta ugoda, faktu braku znajomości przez oskarżoną włoskich realiów, treści tytułu przelewu nienależnych środków, faktu braku jakiegokolwiek działania po stronie ubezpieczyciela przez kilka lat, faktu przekazania części środków matce oskarżonego męża oskarżonej i przede wszystkim faktu, że przelewu dokonał ubezpieczyciel, a więc podmiot profesjonalny i instytucja finansowa uznawana za instytucję zaufania publicznego,

3)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, polegający na ustaleniu, że wobec świadomości oskarżonej co do tego, że ugoda zawarta w przeszłości z ubezpieczycielem wyczerpuje wzajemne roszczenia stron, musiała ona mieć jednocześnie świadomość, że otrzymane środki nie są jej należne, podczas gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż oskarżona działała w zaufaniu do ubezpieczyciela, ze świadomością, że posiada on największą wiedzę o jej sprawie i z uzasadnionym założeniem że ubezpieczyciel nie pozwoliłby sobie na przekazanie kwoty nienależnej,

4)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, polegający na ustaleniu, że kwota omyłkowo przekazana na rzecz oskarżonej była znaczącą, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na dokonanie takiego ustalenia, bowiem wysokość otrzymanej kwoty nie może być odnoszona do samej wartości pieniądza, a do realiów włoskich, co do których materiału dowodowego nie zgromadzono,

5)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, polegający na ustaleniu, że oskarżona jako osoba doświadczona życiowo i prowadząca działalność gospodarczą winna mieć świadomość, że przelewu dokonano na jej rzecz omyłkowo, podczas gdy sąd nie wyjaśnił, jak rozumie doświadczenie życiowe i jakie mierniki doświadczenia życiowego w niniejszej sprawie zastosował, a nadto z samego faktu prowadzenia działalności gospodarczej wynika jedynie, że oskarżona jest przedsiębiorcą w branży krawieckiej, a nie, że posiada jakiekolwiek rozeznanie w zakresie procedur dotyczących postępowań likwidacyjnych, prowadzonych przez włoskich ubezpieczycieli.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Przed merytorycznym odniesieniem się do zarzutów apelacji trzeba w pierwszym rzędzie podkreślić, iż w sprawie został zgromadzony kompletny materiał dowodowy pozwalający na orzeczenie w kwestii winy i sprawstwa oskarżonej odnośnie stawianych jej zarzutów. Obrońca w szczególności nie wskazał na potrzebę uzupełnienia przewodu sądowego poprzez przeprowadzenie konkretnych nowych dowodów w postępowaniu odwoławczym.

Prezentacja poczynionych w oparciu o te dowody ustaleń, jak i ocena wszystkich dowodów zawarte zostały w uzasadnieniu, które odpowiada w pełni wymogom z art. 424 k.p.k. Uzasadnienie to pozwala na odtworzenie sposobu rozumowania Sądu I instancji, zawiera ocenę dowodów – zarówno tych wykorzystanych przy ustalaniu stanu faktycznego, jak i odrzuconych (w całości lub w części), jak też przedstawia stosowne rozważania prawne – abstrahując w tym momencie od poprawności tych ocen i rozważań, gdyż jest to zupełnie inna kwestia.

Jednocześnie trzeba podkreślić, iż nie ma mowy, by Sąd Okręgowy pominął jakiekolwiek dowody w procesie wyrokowania. Każdy dowód przeprowadzony w toku przewodu sądowego został przez Sąd ten dostrzeżony, omówiony i oceniony w pisemnym uzasadnieniu, natomiast zupełnie czym innym jest to, czy dowód ten został wykorzystany w taki sposób, jak oczekiwałby apelujący – nie jest to jednak kwestia pominięcia dowodu, a co najwyżej – jego wadliwej oceny, o czym będzie dalej mowa.

Przechodząc zaś do zasadniczego zarzutu apelacji, tj. zarzutu nieprawidłowej (niezgodnej z kryteriami określonymi w art. 7 k.p.k.) oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, trzeba przypomnieć, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), jest wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego - uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.). Akcentuje to szereg orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych (por. wyrok SN z 3 września 1998 r. sygn. V KKN 104/98 - Prokuratura i Prawo 1999, Nr 2, poz. 6; a także wyrok S.A. w Łodzi z 20 marca 2002 r. sygn. II AKa 49/02 - Prokuratura i Prawo 2004, Nr 6, poz. 29).

Przenosząc te uwagi na realia rozpoznawanej sprawy, stwierdzić kategorycznie należało, że ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego dokonana przez Sąd Okręgowy wbrew odmiennym twierdzeniom apelacji obronnej jest oceną swobodną, a nie dowolną. Sąd ten przeanalizował cały zgromadzony i prawidłowo wprowadzony do procesu materiał dowodowy, zaś w kwestii oceny poszczególnych dowodów trzeba podkreślić, co następuje:

- istotną podstawę ustaleń Sądu Okręgowego stanowiły dowody z dokumentów wskazanych na k. 273v-274; wartości tych dokumentów i ich oceny przez Sąd I instancji apelacja nie kwestionuje,

- ustalenia w sprawie poczyniono także w oparciu o zeznania przedstawiciela pokrzywdzonego P. P.; materiał dowodowy w tym zakresie także uznano za wiarygodny, przy czym apelacja również tu nie zawiera żadnych krytycznych uwag,

- podstawę ustaleń w sprawie stanowiły też w części wyjaśnienia oskarżonej, przy czym Sąd Okręgowy omówił je bardzo szczegółowo, odnosząc się tak do relacji z postępowania przygotowawczego, jak i złożonych w toku przewodu sądowego i precyzyjnie wskazując, z jakich względów i w jakim zakresie zasługują one na wiarę, a w jakim – waloru tego nie mają.

Próba zdezawuowania oceny dowodu z wyjaśnień oskarżonej dokonanej przez Sąd I instancji, czyniona w apelacji, musi być uznana za zupełnie nieskuteczną. Obrońca nie tylko nie zdołał wykazać, jakich to błędów z punktu widzenia kryteriów wskazanych w art. 7 k.p.k. dopuścił się Sąd Okręgowy, ale też sam wbrew dyspozycji tego przepisu zaprezentował ocenę wyjaśnień oskarżonej, którą ocenić trzeba jako wybiórczą i skrajnie tendencyjną.

Przede wszystkim nietrafne są zarzuty apelacji odnośnie niewłaściwego odwołania się przez Sąd meriti do zasad doświadczenia życiowego. Choć pojęcie to jest nieostre, to jednak jego wykładnia nie nastręcza w praktyce większych trudności: „ określa się je na ogół jako wiadomości zdobyte na podstawie obserwacji i przeżyć, znajomości życia, rzeczy i ludzi, zasób umiejętności, praktykę (…). Doświadczenie życiowe powstaje wraz z wiekiem, przez rozwiązanie wielu różnych problemów i zadań wynikających z codziennego życia. Obok doświadczeń osobistych, właściwych każdej osobie, posiada ona także doświadczenie wspólne, dzielone z innymi osobami, będącymi członkami danej wspólnoty, wychowanymi w określonej kulturze. Miarą doświadczenia jest wiek. Przyjmuje się też, że doświadczenie życiowe wyraża się na zewnątrz w tzw. zdrowym rozsądku, kulturze osobistej, kulturze prawniczej” (por. t. 30 do art. 7 w Komentarzu do KPK pod red. J. Skorupki, SIP Legalis). Na tym tle ustalenie Sądu I instancji co do oceny świadomości oskarżonej z uwzględnieniem jej wieku, wykształcenia, własnych doświadczeń tak osobistych (w tym związanych ze śmiercią męża), jak i zawodowych (samodzielne prowadzenie działalności gospodarczej), jest w pełni uprawnione.

Na tle tego prawidłowego ustalenia brak jest jakichkolwiek podstaw do podważenia wniosku Sądu Okręgowego o braku wiarygodności wyjaśnień oskarżonej w zakresie, w jakim zaprzeczała ona świadomości, że otrzymała świadczenie nienależne. Wbrew wywodom apelacji trzeba podkreślić, co następuje:

- nie ma żadnego znaczenia okoliczność, czy oskarżona samodzielnie władała językiem włoskim, w tym – językiem prawniczym. Z jej wyjaśnień złożonych w toku postępowania przygotowawczego (k. 106-109) wynika bowiem w sposób niezbity, iż doskonale orientowała się ona w szczegółach ugody zawartej 11 grudnia 2011 r. z A. – wiedziała dokładnie, jakie kwoty zostały jej przyznane, potwierdziła, iż całość uzgodnionego odszkodowania została przelana na jej rachunek (a także – że rozliczono również należności prawników włoskich). Przede wszystkim – i jest to kluczowe dla oceny jej świadomości – doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że otrzymana kwota wyczerpuje „ wszelkie roszczenia z tytułu śmierci mojego męża” (k. 107v). Sąd Apelacyjny z całą mocą podkreśla, że twierdzenie to jest jasne i jednoznaczne, do jego wykładni nie potrzeba żadnej wiedzy specjalnej. Oskarżona doskonale wiedziała, że nic jej się od ubezpieczyciela nie należy ponad to, co było objęte ugodą. Za absurdalną uznać należy linię obrony, że oskarżona w chwili otrzymania przelewu opisanego w zarzucie wybiórczo pamiętała tylko to, co dla niej wygodne (że należy jej się odszkodowanie), a nie pamiętała tego, co to przeświadczenie mogłoby zakłócać (że nic jej się nie należy ponad to, co już otrzymała),

- nie bez znaczenia dla oceny późniejszego zamiaru oskarżonej pozostaje też upływ czasu – otóż od otrzymania pieniędzy z tytułu ugody minęło szereg lat i w tym czasie ze strony ubezpieczyciela oskarżona nie otrzymała jakiegokolwiek sygnału, który mógłby wskazywać, że w sprawie odszkodowania po jej mężu jeszcze toczą się jakiekolwiek procedury,

- żadnego znaczenia nie ma to, czy oskarżona znała realia włoskie, w tym włoskie uwarunkowania prawne – według jej wiedzy, jako obywatelki polskiej, znającej – jak każdy przeciętny obywatel – realia krajowe, nic jej się nie należało ponad kwoty otrzymane zgodnie z ugodą z 2011 r., zatem nie sposób zaakceptować, że przeszła do porządku dziennego nad faktem, że nagle po 7 latach dostała pieniądze od ubezpieczyciela, choć nic nie wskazywało, że cokolwiek jeszcze będzie jej wypłacone. Co charakterystyczne, choć oskarżona miała na podorędziu prawnika – własną córkę, to wówczas nie uznała za stosowne, by wykonać choćby prosty telefon do niej i zapytać, jak ma traktować niespodziewany przelew; nie podjęła też żadnych czynności wyjaśniających w tym kierunku, lecz po prostu przeszła nad tym bez słowa, wydając pieniądze jak własne,

- nie można abstrahować od tego, że otrzymana kwota była znaczna – nie tylko w rozumieniu art. 115§5 k.k., ale w ogóle w sensie potocznym – nie była to więc jakaś drobna kwota typu kilkaset złotych czy nawet kilka tysięcy, którą oskarżona mogłaby traktować jako jakieś „ techniczne” rozliczenie wcześniejszej ugody (typu: brakujące odsetki, zwrot kosztów) – w istocie była to 1/3 kwoty ugody, czyli także z tego tytułu kwota niebagatelna. Przy ocenie świadomości oskarżonej w tym zakresie nie można abstrahować i od tego, że I. L. straciła męża w tym samym roku, gdy miała miejsce katastrofa lotnicza z 10.04.2010 r. (tzw. katastrofa smoleńska) – było to wydarzenie znaczące dla każdego obywatela kraju, skoro chodziło o śmierć blisko 100 osób zajmujących wysokie stanowiska państwowe, wiadomość ta była na czołówkach wszystkich mediów praktycznie każdego dnia, a istotną część przekazywanych wówczas informacji stanowiły wiadomości o odszkodowaniach wypłacanych bliskim ofiar katastrofy. Sąd Apelacyjny chce w tym miejscu podkreślić, iż oczywiście w żaden sposób nie ma zamiaru oceniać słuszności odszkodowania przyznanego oskarżonej za śmierć męża ani w najmniejszym stopniu deprecjonować znaczenia tego faktu w życiu oskarżonej, jednak przywołuje ww. fakt dla uświadomienia, że w tamtym czasie praktycznie wszyscy obywatele P. mogli usłyszeć, jak ich państwo wycenia krzywdę doznaną przez bliskich ofiar i były to kwoty bez porównania niższe, niż zarówno kwota przyznana w ugodzie, jak i kwota przelana w (...) r. Nie sposób więc uznać, że oskarżona nie miała podstaw, by traktować niespodziewanie otrzymaną kwotę jako znaczącą – tym bardziej, iż – jak wynika z jej własnych wyjaśnień, miała wówczas problemy finansowe i otrzymane środki przeznaczyła na ratowanie płynności finansowej własnej firmy (k. 108) – nie jest więc tak, że oskarżona była wówczas świetnie sytuowana i mogła zwyczajnie „ nie zauważyć” ekstra środków na swoim koncie,

- niezrozumiała jest próba usprawiedliwienia oskarżonej zaufaniem do ubezpieczyciela jako podmiotu profesjonalnego. Właśnie ubezpieczyciel jako profesjonalista w zawartej ugodzie zawarł to, co najpewniej zabezpieczało jego interesy, czyli klauzulę o zrzeczeniu się wszelkich dalszych roszczeń przez bliskich zmarłego z tytułu wypadku – jest to standardowy zapis w podobnych wypadkach i – jak była już o tym mowa – znaczenie tego zapisu oskarżona doskonale rozumiała. W ramach przeciętnej wiedzy dostępnej każdemu obywatelowi – a więc i oskarżonej – jest też świadomość, że firmy ubezpieczeniowe nie prowadzą działalności charytatywnej i z pewnością „ z dobrego serca” nie wypłacają nikomu „ odszkodowania extra” ponad to, co wcześniej zgodziły się zapłacić; sama zresztą oskarżona stwierdziła przecież przed Sądem: „ ja nigdy nie słyszałam od kogokolwiek, aby jakaś firma ubezpieczeniowa samowolnie wypłaciła ubezpieczonemu jaką dodatkową kwotę” (k. 259v),

- oskarżonej w żaden sposób nie usprawiedliwia zwłoka ubezpieczyciela w dochodzeniu nienależnego świadczenia. Mogłoby to mieć znaczenie, gdyby oskarżona pomimo braku prób aktywnego wyjaśnienia, z jakiego tytułu dostała pieniądze, przyjęła strategię „ na przeczekanie” i w związku z tym nie podejmowała żadnych czynności w stosunku do otrzymanych pieniędzy w oczekiwaniu, że ktoś z ubezpieczalni zwróci się z jakimiś wyjaśnieniami co do otrzymanego przelewu. Gdyby więc zdecydowała się rozporządzić pieniędzmi po jakimś dłuższym czasie, dając wcześniej szansę wpłacającemu na ewentualne wytłumaczenie się, to można by jeszcze rozważać, czy w takiej sytuacji nie można by mówić o dobrej wierze oskarżonej, która – w zaufaniu do profesjonalnego podmiotu, jakim jest ubezpieczyciel i który przez dłuższy czas po przelewie w ogóle nie odzywa się – doszłaby wówczas do wniosku, że widocznie jednak świadczenie to było należne. Jest to jednak rozważanie czysto hipotetyczne, bowiem nic takiego nie miało miejsca – gdy oskarżona dowiedziała się o dodatkowych pieniądzach na jej koncie, spożytkowała je praktycznie od razu, nie podejmując żadnej próby wyjaśnienia tytułu przelewu we własnym zakresie i nie dając zwyczajnie szansy ubezpieczycielowi, by mógł się ewentualnie sam odezwać do niej. Oskarżyciel posiłkowy w odpowiedzi na apelację niewadliwie wskazuje tu na znaczenie ówczesnych problemów finansowych tak oskarżonej, jak i jej byłej teściowej – istotnie, z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego zasadne jest wnioskowanie, że oskarżona wówczas pilnie potrzebowała pieniędzy, nieprzewidziany przelew niejako „ spadł jej z nieba” i z pewnością nie motywowało jej to do dodatkowych dociekań, czy aby pieniądze te są jej w ogóle należne,

- również i to, że oskarżona rozdysponowała część środków na rzecz byłej teściowej, w żaden sposób nie świadczy automatycznie o tym, że traktowała pieniądze otrzymane w (...) r. jako dalszy ciąg odszkodowania z (...) r. Ugodę po stronie uprawnionych do odszkodowania zawarło bowiem 8 osób, gdyby więc oskarżona chciała traktować otrzymane pieniądze jako „ przedłużenie” wcześniejszego odszkodowania, to powinna je proporcjonalnie rozdzielić na wszystkich uprawnionych, tymczasem jedynie część kwoty przekazała byłej teściowej, a resztę zatrzymała dla siebie.

Z tych wszystkich względów, podzielając w całej rozciągłości ocenę dowodu z wyjaśnień oskarżonej zaprezentowaną przez Sąd Okręgowy, nie sposób uznać zastrzeżeń obrońcy co do prawidłowości zastosowania art. 7 k.p.k. przez ten organ.

Jeśli chodzi o podnoszony przez apelującego zarzut błędu w ustaleniach faktycznych (w zakresie, w jakim w ogóle przyjąć, że ma on charakter samodzielny, a nie wtórny w stosunku do zarzutu obrazy art. 7), to zaznaczyć wypada, iż „ zarzut odwoławczy błędu w ustaleniach faktycznych nie może polegać wyłącznie na polemice z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez sąd. Skarżący nie może więc ograniczyć się do wskazania rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym ustalonym przez sąd a rzeczywistym przebiegiem zdarzenia, ale powinien wykazać, na czym polega błąd w ustaleniu stanu faktycznego (por. wyroki SN: z 24.03.1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975/9, poz. 84, s. 12; z 22.01.1975 r., I KR 197/74, OSNKW 1975/5, poz. 58; wyrok SA w Krakowie z 14.05.2008 r., II AKa 50/08, KZS 2008/7–8, poz. 64)”- Świecki, D.. Art. 438. W: Kodeks postępowania karnego. Tom II. Komentarz aktualizowany. (...) Prawnej LEX, 2018).

W niniejszej sprawie skarżący tego rodzaju skutecznych zabiegów odwoławczych nie przedstawił, o czym była już w większości mowa wyżej. Przede wszystkim nie sposób podważyć prawidłowości ustalenia Sądu I instancji, że do przywłaszczenia doszło na początku (...) r. – to wówczas bowiem oskarżona dowiedziała się o nienależnym przelewie i rozporządziła uzyskanymi w ten sposób środkami. Rozporządzając nimi, postąpiła z nimi jak właściciel, choć – jak jednoznacznie wykazał Sąd Okręgowy i jak była już o tym mowa wyżej – już wówczas zdawała sobie doskonale sprawę z tego, że nie ma żadnego tytułu prawnego do wypłaty jej tych pieniędzy przez ubezpieczyciela, a więc jest to świadczenie jej nienależne. Nie polega zatem na prawdzie odmienne twierdzenie obrońcy, że taką świadomość oskarżona powzięła dopiero kilka lat później, odebrawszy skutecznie doręczone jej wezwanie do zwrotu ww. kwoty.

Wszystkie te wywody – zarówno Sądu Okręgowego, jak i Sądu Apelacyjnego – prowadzą do jednoznacznego wniosku, że wina i sprawstwo oskarżonej zostały ustalone w wyniku oceny dowodów będącej oceną swobodną, a nie dowolną i z tej racji korzystającej z ochrony wynikającej z art. 7 k.p.k., zaś dowody te posłużyły do poczynienia ustaleń faktycznych, które są prawdziwe i w żaden sposób nie zostały podważone w apelacjach obronnych.

Reasumując tę część rozważań, stwierdzić należało, iż do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy w pełni zasadnie zastosował przepisy prawa materialnego, zasadnie uznając, iż oskarżona tak przedmiotowo, jak i od strony podmiotowej wyczerpała znamiona przestępstwa przywłaszczenia – rozporządzając pieniędzmi, które były nienależne i mając pełną świadomość tego faktu. Sąd Okręgowy trafnie przywołał tu utrwalone poglądy judykatury w tym zakresie, zawarte m. in. w wyroku Sądu Najwyższego z 6 stycznia 1978 r., V KR 197/77, wyroku z 11 marca 2003 r., V KK 212/02 czy licznych wyrokach sądów apelacyjnych (prawidłowo przywołanych też przez oskarżyciela posiłkowego w odpowiedzi na apelację).

*********************

Chociaż apelacja obronna nie formułuje wprost zarzutów związanych z orzeczonym środkiem kompensacyjnym, to jest zwrócona przeciwko całości rozstrzygnięcia. Ponieważ zaś zarzuty wraz z uzasadnieniem stanowią całość, zatem poza formalnie wyodrębnionymi zarzutami sformułowanymi w części wstępnej środka odwoławczego, rozważyć należało, czy w istocie nie kwestionuje ona także innych rozstrzygnięć. W związku z tym w szczególności stwierdzić wypadało, iż apelacja w uzasadnieniu nawiązuje do linii obrony prezentowanej od początku przez oskarżoną, a kwestionującej możliwość dochodzenia przez pokrzywdzonego roszczeń odszkodowawczych z tytułu przelanego nienależnie świadczenia.

Odnosząc się do tej kwestii, Sąd Apelacyjny stwierdził, że choć Sąd Okręgowy sporządził generalnie poprawne pod względem formalnym uzasadnienie, to w części piątej uzasadnienia, w której wyjaśniał orzeczone środki, w tym kompensacyjne, ograniczył się jedynie do przytoczenia podstawy orzeczenia i wyjaśnienia daty zasądzonych odsetek, natomiast w pozostałym zakresie w ogóle nie uzasadnił wydanego rozstrzygnięcia zawartego w punkcie 4 zaskarżonego wyroku.

Ponieważ rozstrzygnięcie Sądu oparto o dyspozycję art. 46§1 k.k., przypomnieć trzeba, iż zgodnie z brzmieniem tego przepisu „ w razie skazania sąd może orzec, a na wniosek pokrzywdzonego lub innej osoby uprawnionej orzeka, stosując przepisy prawa cywilnego , obowiązek naprawienia, w całości albo w części, wyrządzonej przestępstwem szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; przepisów prawa cywilnego o możliwości zasądzenia renty nie stosuje się”. Przepisy prawa cywilnego stosuje się więc wprost, a nie jedynie odpowiednio, przy czym dotyczy to zarówno zasad szczególnych odpowiedzialności odszkodowawczej, jak i zasad ogólnych prawa cywilnego – w tym instytucji przedawnienia; to ostatnie ma też oparcie w wykładni historycznej, bowiem do 1 lipca 2015 r. art. 46 wyłączał stosowanie przepisów prawa cywilnego o przedawnieniu, natomiast po tej dacie wyłączenie to zostało usunięte, zatem wolą ustawodawcy było odesłanie w tym zakresie do przepisów Kodeksu cywilnego.

Odesłanie do przepisów prawa cywilnego nakazuje w tym dziale prawa szukać podstaw odpowiedzialności odszkodowawczej oskarżonej. W szczególności sięgnąć zaś należy do przepisów art. 405 i nast. k.c. regulujących instytucję bezpodstawnego wzbogacenia. Świadczenie, które ubezpieczyciel przelał oskarżonej w (...) r., było bowiem typowym świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410§2 k.c. Do świadczeń takich zgodnie z art. 410§1 k.c. stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Podstawą ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej oskarżonej jest zatem przede wszystkim art. 405 k.c. Zresztą również pokrzywdzony w zawiadomieniu o przestępstwie odwoływał się do przepisów o świadczeniu nienależnym.

Trzeba w szczególności zaznaczyć, iż oskarżona odpowiada cywilnie wobec ubezpieczyciela z tej racji, że została bezpodstawnie wzbogacona – a więc nie z tytułu czynu niedozwolonego w postaci przestępstwa przywłaszczenia. Oskarżona ma bowiem obowiązek zwrócić świadczenie nienależne bez względu na to, co się z nim stało – a więc bez względu na to, czy świadczenie to jest w jej posiadaniu, czy też zostało ono utracone / rozdysponowane etc. Oskarżona cywilnie odpowiada bowiem z samego faktu uzyskania nienależnego świadczenia, a nie za to, że środki te następnie przywłaszczyła (jej odpowiedzialność cywilna byłaby taka sama bez względu na to, czy pieniądze znajdowały się nadal na jej koncie, czy nie).

Trzeba jednak podkreślić, iż obowiązek zwrotu świadczenia nienależnego podlega pewnym szczególnym zasadom, które całkowicie umknęły Sądowi Okręgowemu. W szczególności trzeba zwrócić uwagę na następujące kwestie:

- zgodnie z art. 407 k.c. jeżeli ten, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, rozporządził korzyścią na rzecz osoby trzeciej bezpłatnie, obowiązek wydania korzyści przechodzi na tę osobę trzecią”. Ponieważ zaś oskarżona rozporządziła częścią korzyści na rzecz byłej teściowej, to ona powinna być zobowiązana do zwrotu tej części nienależnego świadczenia. Powyższe w realiach sprawy oznacza, iż brak było podstaw do żądania całości świadczenia od oskarżonej i już tylko z tego względu orzeczenie w punkcie 4 nie mogło się ostać,

- apelujący odwołuje się też wprost do treści art. 409 k.c., zgodnie z którym „ obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu”. W realiach rozpatrywanej sprawy odwołanie to w ocenie Sądu Apelacyjnego jest jednak nietrafne z uwagi na ostatnie zdanie cytowanego przepisu – jak wyżej wykazano przy omawianiu zawinienia oskarżonej, niewątpliwie powinna ona była się liczyć z obowiązkiem zwrotu,

- Sądowi Okręgowemu umknęła jednak dyspozycja art. 411 k.c., który przewiduje co najmniej dwie sytuacje, gdy nie ma obowiązku zwrotu świadczenia, a które mają zastosowanie w niniejszej sprawie. Wskazać tu trzeba na pkt 1, zgodnie z którym spełniający świadczenie wiedział, że nie jest zobowiązany do świadczenia – przecież pokrzywdzony to profesjonalna, międzynarodowa korporacja wyspecjalizowana w obsłudze ubezpieczeń, która w zawartej ugodzie zagwarantowała sobie brak dalszych roszczeń ze strony rodziny zmarłego ubezpieczonego; jak się podkreśla, „ w wypadku osoby prawnej należy uznać, iż osoba ta wie, że nie jest zobowiązana wtedy, gdy w ramach jej struktury znajduje się informacja, z której wynika brak zobowiązania, choćby nawet nikt (a zwłaszcza osoba bezpośrednio realizująca jakąś czynność) o tym w rzeczywistości nie wiedziała. Innymi słowy, osoba prawna ponosi tu ryzyko organizacyjne” (t. 11 do art. 411 w Komentarzu do KC pod red. Osajdy, SIP Legalis); błąd pracownika A. nie wyłącza więc świadomości samego ubezpieczyciela, że spełniał on świadczenie nienależne,

- ponadto w art. 411 pkt 2 k.c. wskazano, że nie można żądać zwrotu świadczenia, gdy jego spełnienie czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Klauzula ta wydaje się mieć pełne zastosowanie w tej sprawie, skoro spełnione zostało świadczenie przyznające pokrzywdzonej dodatkowe zadośćuczynienie za krzywdę, jakiej niewątpliwie doznała w związku ze stratą męża, korzystającego z ochrony ubezpieczeniowej u pokrzywdzonego. Przy niewymierności podobnych krzywd, trudno doprawdy uznać, że nawet łączne odszkodowanie pierwotne (z ugody) zwiększone o świadczenie nienależne można uznać za niewspółmiernie wysokie. Dodatkowe świadczenie przelane w (...) r. było formalnie bezpodstawne, jednak nie można go uznać za niesłuszne w kategoriach aksjologicznych,

- roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia podlega wreszcie przepisom o przedawnieniu – zgodnie z art. 118 k.c. termin przedawnienia wynosi 6 lat i liczony musi być od chwili uzyskania nienależnego świadczenia przez oskarżoną, co nastąpiło w dacie wpływu środków na jej konto – nie ma tu znaczenia, kiedy oskarżona powzięła wiadomość o aktualnym stanie konta. Termin biegł więc od 18 grudnia (...) r. i mijał po 6 latach, przy czym nie doszło do przerwania tego terminu w rozumieniu art. 123§1 k.c. przed tą datą,

- oskarżona od początku podnosiła w ramach swojej obrony zarzut przedawnienia, do kwestii tej odwołuje się też autor apelacji, a strona przeciwna (tj. pokrzywdzony) nie wykazał, by podniesienie tego zarzutu stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. (sąd w tym zakresie nie działa z urzędu – por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 10.8.2005 r., II AKa 158/05).

Reasumując, nałożenie przez Sąd Okręgowy obowiązku na podstawie art. 46§1 k.c. nie miało oparcia w przepisach prawa cywilnego – przeciwnie, nałożeniu tego obowiązku wprost sprzeciwiały się regulacje powołane wyżej w uzasadnieniu. Dlatego też w tym zakresie apelacja na korzyść oskarżonej, skierowana przeciwko całości rozstrzygnięcia, musiała skutkować zmianą wyroku na korzyść oskarżonej.

Wniosek

Zmiana wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej od zarzucanego jej czynu

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Materiał dowodowy jest kompletny, czego obrońca zresztą nie kwestionuje, zatem brak podstaw do prowadzenia przewodu sądowego w całości w rozumieniu art. 437§2 k.p.k. in fine. Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego jest trafne, zatem brak podstaw do uniewinnienia oskarżonej.

Zarazem z przyczyn wyżej omówionych zaskarżenie orzeczenia w całości musiało skutkować uwolnieniem oskarżonej od odpowiedzialności odszkodowawczej, wynikającej z punktu 4 zaskarżonego wyroku.

4.  OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU

1.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

5.  ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO

0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji

0.11.

Przedmiot utrzymania w mocy

0.1Całość rozstrzygnięcia o winie i karze co do oskarżonej

Zwięźle o powodach utrzymania w mocy

Z przyczyn wcześniej wskazanych zarzut apelacji okazał się nietrafny. Wydane rozstrzygnięcie zostało prawidłowo umotywowane, należycie wykazano winę i sprawstwo oskarżonej, a prawnokarna reakcja Sądu Okręgowego nie razi surowością. Brak podstaw z art. 433§1 k.p.k., uprawniających do orzekania poza granicami zarzutów apelacji.

0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji

0.0.11.

Przedmiot i zakres zmiany

0.0.1 Uchylono pkt 4 zaskarżonego wyroku, nakładający na oskarżoną obowiązek naprawienia szkody na podstawie art. 46§1 k.k.

Zwięźle o powodach zmiany

Powód zmiany wyjaśniono wyżej w części 3 uzasadnienia.

0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji

0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia

1.1.

art. 439 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

2.1.

Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

3.1.

Konieczność umorzenia postępowania

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

4.1.

art. 454 § 1 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

6.  Koszty Procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

III

Zgodnie z art. 636§1 k.p.k. koszty procesu za postępowanie odwoławcze ponosi oskarżona, albowiem apelacja jej obrońcy nie została uwzględniona. Koszty te obejmują:

- koszty sądowe (art. 616§1 pkt 1 k.p.k.), na które składają się: ryczałt za doręczenia w kwocie 20,- zł oraz opłata w wysokości 6.180,- zł (obliczona zgodnie z art. 1, art. 2 ust. 1 pkt 3 i art. 3 ust. 1 w zw. z art. 8 ustawy o opłatach w sprawach karnych),

- zwrot wydatków strony przeciwnej z tytułu ustanowienia w sprawie jednego pełnomocnika (art. 616§1 pkt 2 k.p.k.), przy czym ich wysokość ustalono stosownie do treści §11 ust. 2 pkt 5 w zw. z §11 ust. 7 i §16 zd. drugie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

7.  PODPIS

P. G. H. K. M. K.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Milenia Brdęk
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Data wytworzenia informacji: