III AUa 690/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Poznaniu z 2025-04-09

Sygn. akt III AUa 690/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 kwietnia 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Marta Sawińska

Protokolant: Emilia Wielgus

po rozpoznaniu w dniu 9 kwietnia 2025 r. w Poznaniu na posiedzeniu niejawnym

sprawy (...) sp. z o.o. w A.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P.

przy udziale : J. M.

o wysokość podstawy wymiaru składek

na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P.

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu

z dnia 8 maja 2024 r. sygn. akt VIII U 1464/23

1.  oddala apelację,

2.  zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. na rzecz (...) sp. z o.o. w A. kwotę 2700 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej

Marta Sawińska

UZASADNIENIE

Decyzją z 9 marca 2023 r., nr (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 4 pkt 2 lit. a, art. 18 ust. 1, art. 20 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2022 r., poz. 1009) oraz art. 81 ust. 1, 5 i 6 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2022 r., poz. 2561 ze zm.) stwierdził, że podstawa wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe wypadkowe i ubezpieczenie zdrowotne dla J. M. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u płatnika składek (...) sp. z o.o. z siedzibą w A. w związku z uzyskaniem przychodu z tytułu wykonywania umów zlecenia zawartych z (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. w okresie od 11/2017 do 12/2017, od 2/2018 do 5/2019, 7/2019, od 9/2019 do 2/2021, od 5/2021 do 12/2021 wynosi kwoty wskazane w zaskarżonej decyzji.

W uzasadnieniu pozwany wskazał, że zatrudnienie na umowę zlecenie J. M. służyło obejściu art. 4 pkt 2 lit. a, art. 8 ust. 1 oraz art. 9 ust. 1 i 1a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, które miało na celu wprowadzenie w błąd ZUS i upozorowanie, że zaistniał zbieg tytułów do ubezpieczeń społecznych (umowa o prace w (...) sp. z o.o. oraz umowa zlecenie w (...) sp. z o.o.), co prowadziło do obniżenia kwot należnych składek (od przychodów ubezpieczonych z tytułu umów zlecenia obliczane były wyłącznie składki na ubezpieczenie zdrowotne). Nadto pozwany wskazał, że spółki (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. formalnie stanowią odrębne podmioty gospodarcze, faktycznie zaś są zależne od tych samych osób i te same osoby czerpią korzyści z ich funkcjonowania. ZUS uznał więc, że wynagrodzenie J. M. z tytułu zawartych z (...) sp. z o.o. umów zlecenia stanowią podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy (od 1/2019) i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Odwołanie od ww. decyzji złożył płatnik składek (...) sp. z o.o. zaskarżając decyzje w całości i wniósł o jej zmianę poprzez ustalenie dla ubezpieczonego podstawy wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe i ubezpieczenie zdrowotne z pominięciem przychodu osiągniętego przez ubezpieczonego z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych z (...) sp. z o.o. oraz zasądzenie od organu rentowego zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty, na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

Postanowieniem z 19 czerwca 2023 r. Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 11 § 2 k.p.c. z urzędu zawiadomił zainteresowanego, (...) sp. z o.o. w G., o toczącym się postępowaniu w przedmiocie ustalenia wysokości podstawy wymiaru składek J. M..

Ubezpieczony nie zajął stanowiska w sprawie.

Wyrokiem z 8 maja 2024 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu z mienił zaskarżoną decyzję i stwierdził, że podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia: emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe oraz ubezpieczenie zdrowotne, z tytułu zatrudnienia J. M. na podstawie umowy o pracę u płatnika składek (...) sp. z o.o. w A., w okresie od: listopada 2017 r. do grudnia 2017 r., lutego 2018 r. do maja 2019 r., września 2019 r. do lutego 2021 r. oraz maja 2021 r. do grudnia 2021 r., stanowią kwoty zadeklarowane przez płatnika składek (pkt 1) oraz zasądził od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddziału w P. na rzecz (...) sp. z o.o. w A. 3600 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach procesu do dnia zapłaty (pkt 2).

Na mocy art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny odstąpił od szczegółowego przedstawienia podstawy faktycznej wyroku, albowiem Sąd II instancji nie zmienił ani nie uzupełnił ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji i przyjął je w całości za własne.

Apelację od wyroku wywiódł Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. zaskarżając go w całości i zarzucając mu:

- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzekania polegający na nieprawidłowym przyjęciu, że prace wykonywane przez ubezpieczonego J. M. (wynikające z umowy zawartej z (...) sp. z o.o.) nie były wykonywane na rzecz jego pracodawcy - płatnika składek (...) sp. z o.o., podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności z zawartej umowy wynika, iż z efektów pracy ubezpieczonego korzystał pracodawca. Powyższe błędne ustalenia skutkowały naruszeniem art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez niezastosowanie tego przepisów stanie faktycznym niniejszej sprawy, pomimo wystąpienia przesłanek w nim określonych.

Wskazując na powyższe wniósł:

o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu i oddalenie odwołania,

o zasądzenie od odwołującej na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych zgodnie ze wskazaną wartością przedmiotu sporu.

W odpowiedzi na apelację Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. płatnik składek (...) sp. z o.o. wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od organu rentowego na rzecz odwołującego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, w którym je zasądzono. Do dnia zapłaty na podstawie przepisu art. 98 §1 1 k.p.c.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Wniesioną przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. apelację uznać należy za bezzasadną.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest oczywiście prawidłowe. Sąd Okręgowy właściwie przeprowadził postępowanie dowodowe, w żaden sposób nie uchybiając przepisom prawa procesowego, dokonał trafnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy. Prawidłowo także zastosował prawo materialne. Sąd Apelacyjny w całości podzielił ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sądu Okręgowego, rezygnując jednocześnie z ich ponownego szczegółowego przytaczania. Wobec niewątpliwego wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, nie widział też konieczności uzupełniania postępowania dowodowego.

Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie było zatem ustalenie, czy w decyzji z 9 marca 2023r. organ rentowy prawidłowo uznał, że podstawą wymiaru składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne: emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe, a także ubezpieczenie zdrowotne dla ubezpieczonego J. M. w okresie od listopada 2017 r. do grudnia 2017 r., od lutego 2018 r. do maja 2019 r., w lipcu 2019 r., od września 2019 r. do lutego 2021 r., od maja 2021 r. do grudnia 2021 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u płatnika składek (...) sp. z o.o. jest wynagrodzenie wskazane w zaskarżonej decyzji, które obejmuje przychód uzyskany zarówno z wykonywania umowy o pracę, jak i przychód uzyskany z tytułu umowy zlecenia zawartej z (...) sp. z o.o.

W ocenie organu rentowego zawarcie umowy zlecenia przez ubezpieczonego z (...) sp. z o.o., który jednocześnie był pracownikiem (...) sp. z o.o. służyło upozorowaniu zbiegu tytułów do ubezpieczeń społecznych celem obejścia przepisów prawa w taki sposób, aby składki na ubezpieczenia społeczne osób wykonujących pracę obliczone zostały nie od całości przychodu osiągniętego w (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. a jedynie od przychodu osiągniętego przez ubezpieczonych w (...) sp. z o.o.

Z powyższym stanowiskiem organu rentowego nie sposób się jednak zgodzić. Argumenty przedstawione w treści apelacji, nie podważyły w żaden sposób zasadności stanowiska Sądu I instancji.

W pierwszej kolejności w ocenie Sądu Apelacyjnego należało odnieść się do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, który to zarzut zdaniem Sądu nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem został on przede wszystkim nieprawidłowo sformułowany. W istocie bowiem zarzucenie przez pozwanego Sądowi I instancji błędnego ustalenia, że prace wykonywane przez ubezpieczonego J. M. (wynikające z umowy zawartej z (...) sp. z o.o.) nie były wykonywane na rzecz jego pracodawcy - płatnika składek (...) sp. z o.o., podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności z zawartej umowy wynika, iż z efektów pracy ubezpieczonego korzystał pracodawca, nie odnosi się do sfery faktów, tylko do oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego. Już bowiem choćby z lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku wprost wynika, że w części zawierającej prawidłowo dokonane ustalenia faktyczne sąd, zgodnie ze sztuką, nie zawarł ocen dotyczących tego, do jakich konsekwencji prawnych ustalone fakty prowadzą. Te oceny, także zresztą prawidłowe, zawarte zostały w części opisującej podstawę prawną rozstrzygnięcia i ocenę prawną ustalonego stanu faktycznego. W tej kwestii przede wszystkim wskazać jednak należy, że Sąd I instancji nie prowadził rozważań co do tego, czy efekty pracy ubezpieczonego w ramach umów zlecenie zawartych z (...) sp. z o.o. przypadały w istocie jego pracodawcy, a więc odwołującej spółce. Czynienia ustaleń i wyrażania ocen w tym zakresie przed Sądem I instancji nie było zresztą potrzeby. Pozwany organ rentowy bowiem w toku całego postępowania sądowego (m.in . odpowiedź na odwołanie i dalsze pisma procesowe), jak również w zaskarżonej decyzji, nigdy nie odwoływał się do argumentacji związanej z korzystaniem przez pracodawcę (odwołującą) z efektów pracy ubezpieczonego wykonywanej w ramach umów zlecenie zawartych z (...) sp. z o.o., ani też nie odwoływał się do konieczności stosowania w sprawie art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (aktualnie tekst jednolity: Dz.U. z 2025 r., poz. 350). Zdziwienie zatem budzić może przywołanie tej argumentacji, zresztą także chybionej, o czym będzie mowa poniżej, w apelacji od wyroku. Sąd Odwoławczy, nie będąc związany podstawą prawną zaskarżonej decyzji wobec podniesienia wzmiankowanego zarzutu naruszenia prawa materialnego, uznał za konieczne szczegółowe odniesienie się do niego.

Zasada bowiem, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych przedmiot rozpoznania sprawy sądowej wyznacza decyzja organu rentowego, od której wniesiono odwołanie - art. 477 9 k.p.c., art. 477 14 k.p.c., nie daje bowiem podstaw do twierdzenia, że sąd ubezpieczeń społecznych jest związany materialnoprawną podstawą wskazaną w decyzji organu rentowego ( vide wyroki Sądu Najwyższego: z 2 października 2008 r., I UK 88/08, OSNP 2010 nr 7-8, poz. 100; z 24 maja 2012 r., II UK 264/11, LEX nr 1227968; z 11 grudnia 2013 r., III UK 15/13, LEX nr 1467152; z 15 października 2015 r., I UK 461/14, LEX nr 1818224). Zatem kontrola zaskarżonej decyzji nie ogranicza się do zbadania prawidłowości kwalifikacji prawnej przyjętej przez organ rentowy, ale polega na zbadaniu materialnoprawnej podstawy rozstrzygnięcia. W rezultacie, sąd ubezpieczeń społecznych nie jest związany błędną kwalifikacją prawną, czy wadliwym uzasadnieniem zaskarżonej decyzji (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2017 r., I UK 220/17, OSNP 2018 nr 8, poz. 109). W przypadku decyzji wydawanych z urzędu znaczenie ma treść rozstrzygnięcia, a podnoszona przez organ rentowy podstawa prawna (lub jej brak) nie niweczy merytorycznej oceny decyzji przez sąd. Przeciwne stanowisko pozostawałoby w opozycji do funkcji jurysdykcyjnej sądu.

Przechodząc do szczegółów oceny zarzutu niezastosowania w sprawie art. 8 ust. 2a ustawy przypomnieć trzeba, że zgodnie z jego treścią za pracownika, w rozumieniu ustawy, uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy.

Przepis art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, dodany od 30 grudnia 1999 r. ustawą z 23 grudnia 1999 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, odnosi się do równoczesnego zobowiązania się pracownika wobec jednego pracodawcy do świadczenia pracy na podstawie stosunku pracy oraz pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej, zawartej z innym podmiotem. Na taki wypadek przewidziano w prawie ubezpieczeń społecznych konstrukcję „uznania za pracownika”. Stwierdzenie, że pracownik, który zawarł z innym podmiotem umowę cywilnoprawną wykonuje w ramach takiej umowy w rzeczywistości pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy oznacza, że – bez względu na charakter lub rodzaj tej dodatkowej umowy – podlega z jej tytułu ubezpieczeniom na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Celem takiej regulacji było zapobieżenie praktyce powielania umów o zatrudnienie z własnym pracownikiem w celu obejścia przepisów o czasie pracy oraz o ubezpieczeniach społecznych.

Przesłanką decydującą o uznaniu za pracownika osoby świadczącej w ramach umowy zlecenia pracę na rzecz swojego pracodawcy jest to, że w ramach takiej umowy wykonuje faktycznie pracę dla swojego pracodawcy (uzyskuje on rezultaty jej pracy). Zwrot „działać na rzecz” użyty został w art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w innym znaczeniu, niż w języku prawa, w którym działanie „na czyjąś rzecz” może się odbywać w wyniku istnienia określonej więzi prawnej (stosunku prawnego) ( vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 17 października 2012 r. w sprawie o sygn. III AUa 1092/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 20 sierpnia 2014 r. w sprawie o sygn. III AUa 204/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 23 lutego 2017 r. w sprawie o sygn. III AUa 838/16).

Z kolei w wyroku z 7 lutego 2017 r. w sprawie o sygn. II UK 693/15 Sąd Najwyższy stwierdził, że „praca wykonywana na rzecz pracodawcy” to praca, której rzeczywistym beneficjentem jest pracodawca, niezależnie od formalnej więzi prawnej łączącej pracownika z osobą trzecią. Oznacza to, że bez względu na rodzaj wykonywanych przez pracownika czynności wynikających z umowy zawartej z osobą trzecią oraz niezależnie od tożsamości rodzaju działalności prowadzonej przez pracodawcę i osobę trzecią, wystarczającą przesłanką zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jest korzystanie przez pracodawcę z wymiernych rezultatów pracy swojego pracownika, wynagradzanego przez osobę trzecią ze środków pozyskanych od pracodawcy na podstawie umowy łączącej pracodawcę z osobą trzecią.

Na tenże wyrok w apelacji powołał się pozwany organ rentowy, jednakowoż pozwany niezasadnie pominął tę część przywołanego judykatu, w której Sąd Najwyższy wskazuje na konieczność istnienia określonych przepływów finansowych pomiędzy pracodawcą a zleceniodawcą. Z przywołanego rozstrzygnięcia wynika wprost, że dla możliwości zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy nie jest wystarczające samo ustalenie, że z efektów pracy w ramach umowy zawartej przez pracownika z osobą trzecią korzystał jego pracodawca (zresztą w sprawie brak jest dowodów na to, że tak było), niezbędne jest wykazanie, że wynagrodzenie za wykonane czynności pochodziło ze środków pozyskanych od pracodawcy na podstawie umowy łączącej pracodawcę z osobą trzecią – w sprawie brak jest podstaw także do poczynienia tego typu ustaleń. Jak wynika z materiału dowodowego jedyną umową o współpracy, na podstawie której dochodziło do przepływów finansowych pomiędzy odwołującą a (...) sp. z o.o. było porozumienie z 1 lipca 2017 r., na mocy którego (...) sp. z o.o. wypłacała na rzecz odwołującej określone sumy z tytułu eksploatacji maszyn i urządzeń należących do (...) sp. z o.o. Przepływ środków pieniężnych w sprawie następował zatem w odwrotną stronę, aniżeli „chciałby” tego pozwany. Nie zmieniają tego cytowane przez pozwanego w apelacji wypowiedzi W. B. i Z. I.. Wypowiedzi te potwierdzają jedynie, że (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. współpracowały ze sobą i to w istocie ściśle, lecz brak jest dowodów na to, by w ramach tej współpracy (...) sp. z o.o. pozyskiwała środki finansowe od odwołującej na wynagrodzenia zleceniobiorców, w tym ubezpieczonego w niniejszej sprawie. Z kolei współpraca pomiędzy odrębnymi podmiotami gospodarczymi, jakimi były odwołująca i (...) sp. z o.o. nie jest w realiach gospodarki wolnorynkowej niczym nadzwyczajnym, a tym bardziej zabronionym. Podkreślić należy w tym miejscu, że odwołująca i (...) sp. z o.o. w spornym okresie nie były podmiotami powiązanymi kapitałowo, w tym żadna ze spółek nie była względem drugiej podmiotem dominującym. Żadna ze spółek nie dysponowała bowiem bezpośrednio lub pośrednio co najmniej 20% głosów na zgromadzeniu wspólników albo na walnym zgromadzeniu, także jako zastawnik lub użytkownik, albo na podstawie porozumień z innymi osobami lub która posiada bezpośrednio co najmniej 20% udziałów albo akcji w drugiej ze spółek (art. 4 § 1 pkt 5 k.s.h.). Żadna też nie dysponowała bezpośrednio lub pośrednio większością głosów na zgromadzeniu wspólników albo na walnym zgromadzeniu, także jako zastawnik albo użytkownik, bądź w zarządzie drugiej spółki (spółki zależnej), także na podstawie porozumień z innymi osobami, ani nie była uprawniona do powoływania lub odwoływania większości członków zarządu drugiej spółki (spółki zależnej), także na podstawie porozumień z innymi osobami, ani nie była uprawniona do powoływania lub odwoływania większości członków rady nadzorczej drugiej spółki (spółki zależnej), także na podstawie porozumień z innymi osobami, ani członkowie zarządu jednej ze spółek nie stanowili więcej niż połowy członków zarządu drugiej (spółki zależnej), ani te żadna ze spółek nie wywierała decydującego wpływu na działalność drugiej ze spółek jako spółki zależnej, w szczególności przez zawarcie między spółką dominującą a spółką zależną umowy przewidującej zarządzanie spółką zależną lub przekazywanie zysku przez taką spółkę. Nie zachodzą w sprawie zatem przypadki z art. 4 § 1 pkt 4 k.s.h. Z kolei to, że wspólnikami i członkami organów zarządczych obu spółek byli w spornym okresie członkowie jednej rodziny pozostaje, w świetle przytoczonych regulacji prawa handlowego, bez znaczenia w kwestii istnienia/nieistnienia powiązań kapitałowych pomiędzy spółkami. W świetle prawa ( vide art. 4 §1 pkt 4 i 5 k.s.h.) (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. nie były podmiotami powiązanymi kapitałowo. To, że spółki udostępniały sobie częściowo (odpłatnie) infrastrukturę, a pracownicy odwołującej, pracując w ramach umów zlecenie dla (...) sp. z o.o. korzystali z tej samej szatni, z której korzystali pracując w ramach stosunku pracy w żaden sposób nie przekłada się na ocenę możliwości stosowania w sprawie art. 8 ust. 2a ustawy. Zauważyć również należy, że bez znaczenia jest to że, jak wskazuje pozwany w apelacji, beneficjentami rzeczywistymi obu spółek była „rodzina I.”. W obrocie prawnym nie było i nie ma pracodawcy o takiej nazwie. Podmiot taki nie istnieje. Pracodawcą ubezpieczonego, a zatem również płatnikiem składek z tytułu umowy o pracę była osoba prawna – (...) sp. z o.o., a zleceniodawcą i płatnikiem składek z tego tytułu była (...) sp. z o.o., a nie „rodzina I.”.

Wracając z kolei do podniesionego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wątku wykonywania przez ubezpieczonego w ramach zlecenia pracy na rzecz swojego pracodawcy, Sąd Odwoławczy stwierdza, że okoliczność taka w sprawie nie występuje. Wskazać należy, że ubezpieczony, wbrew twierdzeniom apelacji, w ramach umowy o pracę i w ramach umów zlecenie nie wykonywał tożsamych czynności. Z materiału dowodowego wynika bowiem niezbicie (zeznania J. M.), że w ramach umowy o pracę wykonywał pracę ubojowego (wykonywał pracę od poniedziałku do piątku), a w ramach umów zlecenia zajmował się przywożeniem i wywożeniem skrzynek czystych i brudnych i składaniem kartonów należących do (...) sp. z o.o. (wykonywał pracę w soboty). Nie sposób zatem uznać, ażeby ubezpieczony wykonywał tożsame czynności. Nie można również pominąć tego, że, jak trafnie ustalił Sąd I instancji, odwołująca oraz (...) sp. z o.o., samodzielnie nabywały surowiec (mięso drobiowe), a ze względu na to, że surowiec był pod kontrolą weterynaryjną i jakościową, każda partia była badana, miała inny kod, co było wymagane przez Inspekcję Weterynaryjną. Każdy zakład miał inny numer weterynaryjny, numer seryjny i etykietę, a więc każde mięso było inaczej oznaczone. Pracownicy byli w stanie się zorientować, jakim mięsem się zajmują. Towar z (...) sp. z o.o. był oznaczony numerem 2, a mięso (...) sp. z o.o. miało numer 1. Z zakładu należącego do (...) sp. z o.o. przyjeżdżało tylko mięso oznaczone numerem 2. Oprócz tego np. drób do marynowania miała dodatkowo informację, że jest przeznaczona właśnie do marynowania. Ustalenia te, niezakwestionowane w żaden sposób przez pozwanego, prowadzą do jednoznacznego wniosku, że w ramach umowy zlecenie ubezpieczony „pracował z surowcem i produktem” będącym własnością (...) sp. z o.o., a na umowę o pracę wykonywał czynności ubojowego będących własnością odwołującej. W takiej konfiguracji w żadnym razie nie można uznać, że z efektów pracy ubezpieczonego w ramach umów zlecenie korzystała odwołująca.

Odnośnie do możliwości stosowania art. 8 ust. 2 a ustawy wskazać też należy na cel w jakim wzmiankowana regulacja została wprowadzona do porządku prawnego. Mianowicie u podstaw skonstruowania omawianej regulacji z art. 8 ust. 2 ustawy legło dążenie do ograniczenia korzystania przez pracodawców z umów cywilnoprawnych celem zatrudnienia własnych pracowników dla realizacji tych samych zadań, które wykonują oni w ramach łączącego stosunku pracy, by w ten sposób ominąć ograniczenia wynikające z ochronnych przepisów prawa pracy oraz unikać obciążeń z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne od tych umów. Chodziło również o ochronę pracowników przed skutkami fluktuacji podmiotowej po stronie zatrudniających w trakcie procesu świadczenia pracy, polegającej na przekazywaniu pracowników przez macierzystego pracodawcę innym podmiotom (podwykonawcom), którzy zatrudniają tychże pracowników w ramach umów cywilnoprawnych w ogóle nieobjętych obowiązkiem ubezpieczeń społecznych (umowa o dzieło) lub zwolnionych z tego obowiązku w zbiegu ze stosunkiem pracy (umowa agencyjna, zlecenia lub inna umowa oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu). Celem art. 8 ust. 2a ustawy było wzmocnienie ochrony pracownika, któremu dodatkowe czynności pracodawca byłby zobowiązany powierzyć w ramach godzin nadliczbowych, a tym samym zapłacić zwiększone wynagrodzenie wraz ze składką na ubezpieczenie społeczne. Omawiany przepis ma zapobiegać pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z innym podmiotem i wykonywaniu pracy na rzecz podmiotu, z którym dana osoba zawarła umowę o pracę. Z celu tego wyprowadzono założenie, że ma on służyć zapobieganiu tworzeniu spółek córek oraz zmowom firm w celu zatrudniania tych samych osób na podstawie umów o pracę przez jedną firmę i umów cywilnoprawnych przez drugą firmę. Omawiana regulacja ma demotywować pracodawcę przed dodatkowym zatrudnianiem własnych pracowników w ramach umów cywilnoprawnych, a zwłaszcza przed procederem przekazywania ich innym podmiotom gospodarczym celem zawarcia z nimi umów cywilnoprawnych realizowanych na swoją rzecz. Sąd Najwyższy w kolejnych swoich rozstrzygnięciach, uwzględniając opisane cele wprowadzenia art. 8 ust. 2a do porządku prawnego, dokonywał coraz bardziej ekstensywnej wykładni analizowanego przepisu prawa, wskazując, że „praca na rzecz pracodawcy”, zgodnie z którym jest to każda praca, której rezultat „zawłaszcza” pracodawca w ostatecznym rozrachunku rezultat pracy wykonanej przez swego pracownika, bez względu na rodzaj wykonywanych czynności przez pracownika wynikających z umowy zawartej z osobą trzecią oraz niezależnie od tożsamości rodzaju działalności prowadzonej przez pracodawcę i osobę trzecią. Należy jednak zwrócić uwagę, że stanowisko to sformułowano w stanach faktycznych, w których między pracodawcą a osobą trzecią działającą w charakterze zleceniodawcy dla pracowników tego pracodawcy istniały powiązania kapitałowo-organizacyjne, a w niniejszej sprawie takowych powiązań, jak już wyżej opisano brak.

Powyższe zapatrywania sugerować mogą, że właściwa jest szeroka wykładnia tego przepisu w każdym stanie faktycznym, w którym wykonywana jest „praca na rzecz pracodawcy” na podstawie jakiegokolwiek tytułu prawnego. W świetle tej szerokiej wykładni nie miałoby znaczenia ani czy „w trakcie jej wykonywania pracownik pozostawał pod faktycznym kierownictwem pracodawcy i czy korzystał z jego majątku”, ani czy otrzymywał wynagrodzenie od pracodawcy choćby w sposób pośredni. Dla zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy wystarczające byłoby ustalenie, że „pracodawca jest rzeczywistym beneficjentem pracy świadczonej przez pracownika – zleceniobiorcę”. O tym zaś miałoby decydować, dla kogo rzeczywiście praca jest świadczona i kto uzyskuje jej rezultaty, unikając obciążeń i obowiązków wynikających z przepisów prawa pracy. Tak szerokich możliwości stosowania przepisu art. 8 ust. 2a ustawy Sąd Apelacyjny jednakowoż nie akceptuje. Ekstensywne stosowanie art. 8 ust. 2a prowadzi bowiem do całkowitego oderwania omawianej regulacji od celu (opisanego powyżej) jej wprowadzenia do porządku prawnego.

W ocenie Sądu Odwoławczego z tej przyczyny nie do zaakceptowania jest stanowisko, zgodnie z którym samo uzyskiwanie jakichkolwiek korzyści przez pracodawcę z tytułu czynności wykonywanych przez pracownika na podstawie umowy zlecenia zawartej z podmiotem trzecim, powoduje automatycznie możliwość zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy. O ile oczywiście należy rozważyć konieczność zastosowania w takim przypadku omawianej regulacji wówczas, gdy pomiędzy podmiotami zatrudniającymi pracownika i zleceniodawcę istnieją powiązania kapitałowo – organizacyjne, to w żadnym razie nie jest uzasadnione stosowanie tego przepisu w przypadku, gdy dwa lub więcej podmiotów gospodarczych prowadzi wspólne przedsięwzięcia gospodarcze, bądź współpracuje ze sobą, korzystając także wzajemnie z pracy zatrudnionych przez siebie osób. Nie taki był bowiem zamysł ustawodawcy. Należy zaznaczyć, że zupełnie czymś normalnym jest współpraca podmiotów gospodarczych, podobnie jak dzielenie się podmiotów, ich łączenie i wyodrębnianie w swoich strukturach odrębnych wyspecjalizowanych zakładów.

Zdaniem Sądu Odwoławczego wykładnia art. 8 ust. 2a ustawy nie powinna prowadzić do wypaczenia idei, którą kierował się ustawodawca i tym samym do paraliżowania obrotu gospodarczego. Dlatego też, jeśli w sprawie nie mamy do czynienia ze zmową firm, to czynnikiem pozwalającym na wychwycenie mechanizmu zmierzającego do celowego uniknięcia oskładkowania i obejścia przepisów o czasie pracy jest właśnie przepływ środków finansowych od pracodawcy do podmiotu zatrudniającego pracownika tego pracodawcy, w ramach umowy cywilnoprawnej, której przedmiot pokrywa się z przedmiotem działalności pracodawcy. Jeśli więc nie ma takiego przepływu środków finansowych i nie dochodzi do zmowy firm, to w takim wypadku można przyjąć, że co do zasady jest to typowa współpraca podmiotów gospodarczych. I tak sytuacja zachodzi w sprawie. Odwołująca i (...)sp. z o.o. w istocie współpracowały ze sobą, jednakże nie można stwierdzić, że pozostawały w zmowie. Materiał dowodowy wskazuje, że każda ze spółek miała własne urządzenia i maszyny, własne nieruchomości (położone w miejscowościach oddalonych od siebie ok. 200 km), własnych pracowników i przy pomocy tychże środków każda ze spółek realizowała swoje własne cele gospodarcze. Spółki miały różnych kontrahentów, na rzecz których sprzedawały wytworzone przez siebie produkty, w różnych opakowaniach, oznaczonych stosownie do nazwy producenta lub kontrahenta, spółki korzystały z surowca (mięsa drobiowego) od rożnych dostawców, odrębnie przebadanego weterynaryjnie, oznaczonego odmiennymi kodami.

Należy w tym miejscu wskazać, że również nie każdego rodzaju powiązania kapitałowo – organizacyjne uzasadniają stosowanie powołanej regulacji. Znaczenie mogą tu mieć tylko tak ścisłe powiązania kapitałowo – organizacyjne, które wskazują, że de facto jeden z podmiotów jest podmiotem dominującym wobec drugiego, mogącym swobodnie decydować o jego działaniach i aktywności gospodarczej. Taki wniosek wynika z bogatego orzecznictwa Sądu Najwyższego ( vide wyrok Sądu Najwyższego z 18 marca 2014 r., II UK 449/13, wyrok Sądu Najwyższego z 3 października 2017 r., II UK 488/16, wyrok Sądu Najwyższego z 17 stycznia 20019 r., II UK 477/17). W sprawie żadna ze spółek nie była wobec drugiej podmiotem dominującym. Spółki nie były powiązane kapitałowo.

Sąd Apelacyjny podkreśla, że nie można automatycznie przyjmować, że w każdym przypadku, gdy praca zleceniobiorcy wykazuje jakikolwiek związek z działalnością własnego pracodawcy, będzie istniał obowiązek zastosowania art. 8 ust. 2a ustawy. Ustawodawca nie wprowadził w tej kwestii fikcji prawnej i nie ma podstaw, by w każdym takim przypadku z mocy prawa stwierdzać, że przychody uzyskane przez pracownika z tytułu umowy zawartej z osobą trzecią były uwzględniane w przychodzie uzyskiwanym z tytułu zatrudnienia w ramach stosunku pracy. Przyjęcie takiej oceny jest nadinterpretacją treści normy zawartej w art. 8 ust. 2a ustawy. Po to by stwierdzić, na czyją rzecz pracuje zleceniobiorca, należy uwzględnić wszystkie okoliczności w jakich realizowana jest umowa zlecenia zawarta z osobą trzecią, nie jest wystarczająca fragmentaryczna ocena działalności podmiotów, sprowadzająca się do stwierdzenia istnienia jakiejkolwiek więzi pracy zleceniobiorcy z działalnością podmiotu będącego jednocześnie pracodawcą zleceniobiorcy.

Reasumując - zdaniem Sądu Apelacyjnego - Sąd I instancji w sposób trafny zastosował w sprawie przepisy prawa procesowego, a także dokonał prawidłowej oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, wobec czego żaden z zawartych w treści apelacji zarzutów nie mógł stać się podstawą zmiany zaskarżonego orzeczenia w kierunku postulowanym w apelacji.

Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację jako bezzasadną (pkt 1 wyroku).

O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1 1, 3 i 4 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i § § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Mając powyższe na względzie, tytułem zwrotu kosztów procesu (kosztów zastępstwa procesowego) zasądzono od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. na rzecz (...) sp. z o.o. w A. kwotę 2700 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spłacie świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty – tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej (punkt 2 wyroku).

sędzia Marta Sawińska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Danuta Stachowiak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Marta Sawińska
Data wytworzenia informacji: